Cena nowej Kii Stonic zaczyna się od około 90 990 zł, ale ostateczna kwota zależy od wersji wyposażenia, silnika, skrzyni biegów i aktualnej oferty dealera. Poniżej porządkuję ceny poszczególnych odmian, pokazuję, za co naprawdę dopłaca się przy wyborze L lub GT-Line, oraz podpowiadam, jak policzyć pełny koszt zakupu.
Najważniejsze informacje o cenie Kia Stonic
- 90 990 zł to aktualny poziom ceny bazowej za wersję M z silnikiem 1.0 T-GDI i manualną skrzynią.
- Najdroższa odmiana z napędem mild hybrid i automatem kosztuje około 117 790 zł.
- Skrzynia automatyczna 7DCT oznacza dopłatę rzędu 6800 zł względem porównywalnej wersji manualnej.
- Wersja L kosztuje od 98 990 zł i dodaje między innymi automatyczną klimatyzację, podgrzewane fotele oraz światła LED.
- Do ceny samochodu trzeba doliczyć ubezpieczenie, rejestrację, lakier i ewentualny pakiet serwisowy.

Ile kosztuje nowa Kia Stonic w 2026 roku
Według aktualnych materiałów Kia Polska podstawowa cena modelu wynosi 90 990 zł brutto. Dotyczy ona wersji M z benzynowym silnikiem 1.0 T-GDI o mocy 100 KM i manualną, sześciobiegową skrzynią.
To kwota katalogowa, a nie obietnica, że każdy egzemplarz u dealera będzie dostępny dokładnie za tyle. Na cenę końcową wpływają między innymi rok produkcji, samochody znajdujące się na placu, kolor nadwozia, finansowanie i indywidualny rabat. Właśnie dlatego przed podpisaniem umowy poprosiłbym o pełną ofertę z wyposażeniem i wszystkimi opłatami, a nie tylko o samą cenę z reklamy.
| Wersja | Silnik i skrzynia | Cena katalogowa |
|---|---|---|
| M | 1.0 T-GDI 100 KM, 6MT | 90 990 zł |
| L | 1.0 T-GDI 100 KM, 6MT | 98 990 zł |
| M | 1.0 T-GDI 100 KM, 7DCT | 97 790 zł |
| L | 1.0 T-GDI 100 KM, 7DCT | 105 790 zł |
| L | 1.0 T-GDI MHEV 115 KM, 6MT | 102 990 zł |
| GT-Line | 1.0 T-GDI MHEV 115 KM, 6MT | 110 990 zł |
| L | 1.0 T-GDI MHEV 115 KM, 7DCT | 109 790 zł |
| GT-Line | 1.0 T-GDI MHEV 115 KM, 7DCT | 117 790 zł |
Cennik pokazuje wyraźnie, że rozpiętość między najtańszą a najdroższą odmianą przekracza 26 000 zł. To spora różnica, dlatego nie porównywałbym wyłącznie nazw wersji. Trzeba sprawdzić, czy dodatkowe wyposażenie rzeczywiście odpowiada sposobowi, w jaki zamierzamy korzystać z samochodu.
Wersja M, L czy GT-Line którą wybrać
Wersja M jest rozsądnym punktem wejścia, szczególnie dla kierowcy, który chce kupić nowy samochód bez dokładania za efektowne dodatki. W standardzie otrzymuje między innymi klimatyzację manualną, kamerę cofania, czujniki parkowania z przodu i z tyłu, systemy bezpieczeństwa oraz centralny ekran o przekątnej 12,3 cala.
Dopłata do odmiany L wynosi 8000 zł przy silniku 1.0 T-GDI z manualem. W zamian dochodzą między innymi automatyczna klimatyzacja, podgrzewana kierownica i fotele, światła LED, monitorowanie martwego pola oraz większe, 17-calowe felgi. Moim zdaniem właśnie L jest najciekawszym kompromisem dla osoby, która zamierza jeździć Stonikiem przez kilka lat.
GT-Line ma sens wtedy, gdy ważny jest wygląd i bogatsze wyposażenie kabiny. W tej wersji dostajemy między innymi cyfrowe zegary, ładowarkę indukcyjną, bezkluczykowy dostęp, cyfrowy kluczyk, sportowe elementy nadwozia i tapicerkę skórzano-materiałową. Trzeba jednak pamiętać, że dopłata do stylistyki nie poprawia zasadniczo praktyczności samochodu.
- M sprawdzi się, gdy najważniejsza jest niska cena zakupu.
- L będzie lepsza dla kierowcy oczekującego wygodnego wyposażenia na co dzień.
- GT-Line jest propozycją dla osób, które chcą bogatszej kabiny i bardziej efektownego wyglądu.
Silnik benzynowy czy mild hybrid
Podstawowy silnik 1.0 T-GDI ma 100 KM i występuje z manualną skrzynią 6MT albo automatem 7DCT. To wariant, który zwykle wybiera się z myślą o spokojnej jeździe miejskiej i pozamiejskiej, a jego największą zaletą pozostaje niższa cena wejścia.
Napęd 1.0 T-GDI MHEV rozwija 115 KM. Skrót MHEV oznacza układ mild hybrid, czyli 48-woltowe wsparcie elektryczne, które pomaga podczas ruszania i odzyskuje energię przy hamowaniu. Nie jest to samochód, który przejeżdża długie odcinki wyłącznie na prądzie, ale rozwiązanie może poprawić płynność jazdy i ograniczyć zużycie paliwa w określonych warunkach.
Za wersję L z układem mild hybrid i manualem trzeba zapłacić 102 990 zł, czyli o 4000 zł więcej niż za L z klasycznym silnikiem benzynowym. Przy częstej jeździe w mieście dopłata może być uzasadniona, ale przy niewielkich przebiegach nie zakładałbym automatycznie, że szybko się zwróci. W takim przypadku prostsza wersja benzynowa może być bardziej racjonalna finansowo.
Przeczytaj również: Corvette C8 cena w Polsce - ile naprawdę kosztuje?
Automat 7DCT podnosi cenę, ale zmienia komfort jazdy
Dwusprzęgłowa skrzynia 7DCT kosztuje około 6800 zł więcej niż manual w porównywalnej wersji 1.0 T-GDI. W mieście taka dopłata ma praktyczne uzasadnienie, szczególnie gdy samochód codziennie stoi w korkach.
Nie traktowałbym automatu jako obowiązkowego dodatku. Kierowca pokonujący głównie trasy pozamiejskie może uznać, że lepiej przeznaczyć te pieniądze na wyższy poziom wyposażenia albo pakiet serwisowy.
Co jeszcze doliczyć do ceny z cennika
Cena samochodu to dopiero początek kalkulacji. Do kwoty katalogowej może dojść lakier metalizowany lub perłowy, ubezpieczenie, rejestracja, akcesoria oraz finansowanie. W praktyce bezpiecznie jest zostawić sobie kilka tysięcy złotych rezerwy, zamiast planować zakup co do ostatniej złotówki.
| Element | Na co zwrócić uwagę |
|---|---|
| Lakier | Kolor niemetalizowany może być bez dopłaty, pozostałe warianty mogą zwiększyć cenę. |
| Ubezpieczenie | Składka zależy od wieku kierowcy, miejsca zamieszkania, historii szkodowej i zakresu AC. |
| Finansowanie | Porównuj całkowitą kwotę do spłaty, nie tylko wysokość miesięcznej raty. |
| Serwis | Pakiet na 4 lata lub 60 000 km kosztuje około 4219 zł dla silnika benzynowego i 5024 zł dla MHEV. |
| Akcesoria | Dywaniki, bagażnik dachowy, hak lub dodatkowe zabezpieczenia mogą podnieść cenę końcową. |
Osobno trzeba rozróżnić przeglądy serwisowe od okresowego badania technicznego. Serwis wykonuje się zgodnie z planem producenta, natomiast badanie techniczne odbywa się na stacji kontroli pojazdów według terminów wynikających z przepisów. To dwa różne wydatki i dwa różne obowiązki.
Promocja może zmienić opłacalność zakupu
W cenniku obowiązującym od 15 czerwca 2026 roku pojawiał się rabat gotówkowy do 12 500 zł, ale dotyczył samochodów z roku produkcji 2025 dostępnych ze stoku i był ograniczony czasowo. Takiej obniżki nie należy automatycznie doliczać do każdej nowej oferty.
Przy rozmowie z dealerem zapytałbym o trzy rzeczy: czy samochód jest objęty rabatem, czy cena dotyczy konkretnego egzemplarza oraz czy promocja wymaga zakupu finansowania albo ubezpieczenia. Niska rata może wyglądać atrakcyjnie, ale jej całkowity koszt bywa wyższy niż przy zakupie za gotówkę.
Dobrym sposobem jest poproszenie o dwie kalkulacje. Pierwsza powinna pokazywać zakup gotówkowy, a druga całkowity koszt kredytu lub leasingu wraz z wpłatą własną, ratami, prowizją i wykupem. Dopiero takie zestawienie pokazuje, czy oferta faktycznie jest korzystna.
Czy Kia Stonic jest warta swojej ceny
Przy cenie od 90 990 zł Stonic konkuruje przede wszystkim wyposażeniem seryjnym i siedmioletnią gwarancją producenta. Najtańsza wersja nie jest pozbawiona podstawowych systemów bezpieczeństwa, więc nie trzeba od razu przeskakiwać do najwyższej odmiany, aby otrzymać sensownie wyposażony samochód.
Ja zacząłbym od wersji M, a później sprawdził, ile naprawdę kosztuje przejście do L. Jeśli samochód ma służyć rodzinie, jeździć zimą i regularnie pokonywać dłuższe trasy, podgrzewane fotele, automatyczna klimatyzacja i system monitorowania martwego pola mogą być warte dopłaty. Gdy auto ma być głównie miejskim środkiem transportu, podstawowa odmiana pozostaje bardziej rozsądnym wyborem.
Najważniejszy błąd polega na porównywaniu samej ceny promocyjnej z ceną katalogową innego egzemplarza. Przy dwóch pozornie podobnych Stonicach różnicę mogą robić skrzynia biegów, napęd MHEV, lakier, wyposażenie dodatkowe i koszt finansowania. Dopiero po ich uwzględnieniu wiadomo, ile samochód naprawdę kosztuje.
Jak podejść do zakupu, żeby nie przepłacić za Stonica
Najbezpieczniej ustalić najpierw maksymalny budżet całkowity, a dopiero potem wybrać silnik i wersję. W praktyce dobrze jest porównać co najmniej dwie konfiguracje, poprosić o pisemną ofertę i sprawdzić, czy samochód pochodzi z bieżącej produkcji, czy ze starszego zapasu.
Jeżeli różnica między odmianą M i L ma wynieść kilka tysięcy złotych, sprawdź, czy dodatkowe wyposażenie będzie używane każdego dnia. Przy zakupie na wiele lat dopłata do wygody może być rozsądna, ale przy krótkim okresie użytkowania lub niskim przebiegu często lepiej zachować większy zapas gotówki.
W skrócie, realna cena Kii Stonic zaczyna się od 90 990 zł, a dobrze wyposażony egzemplarz kosztuje zwykle około 99 000-111 000 zł. Najdroższe wersje z mild hybrid i automatem zbliżają się do 118 000 zł. Ostateczny wybór powinien wynikać nie z samej promocji, lecz z tego, ile samochód będzie kosztował po doliczeniu wyposażenia, finansowania, ubezpieczenia i późniejszej obsługi.