Znak B-35 i B-36 - kiedy można się zatrzymać?

Błażej Jankowski .

26 lipca 2026

Znak zakaz postoju z tabliczką wskazującą, że zakaz obowiązuje na odcinku w obu kierunkach. Budynek z balkonami w tle.

Ten znak wygląda niewinnie, ale decyduje o tym, czy kierowca może zostawić auto na chwilę, czy już łamie przepisy. W praktyce chodzi nie tylko o samą tablicę B-35, lecz także o różnicę między zatrzymaniem a postojem, zakres działania znaku, tabliczki uzupełniające i sytuacje, w których dopuszczalny jest krótki postój albo przymusowe unieruchomienie pojazdu. Zebrane niżej zasady przydają się zarówno w centrum miasta, jak i na osiedlowych ulicach, przy stacji kontroli pojazdów czy w miejscach o ograniczonej przestrzeni manewru.

Najważniejsze zasady, które trzeba znać

  • 1 minuta to granica między zatrzymaniem a postojem w polskim prawie.
  • Tablica B-35 zwykle pozwala na krótki stop, a B-36 nie pozwala na dobrowolne zatrzymanie.
  • Znak ustawiony po prawej stronie jezdni albo nad nią obejmuje zazwyczaj wszystkie pasy ruchu.
  • Tabliczki T-25a, T-25b i T-25c pokazują początek, kontynuację i koniec zakazu.
  • T-24 ostrzega, że pojazd może zostać usunięty z drogi na koszt właściciela.
  • Strefa oznaczona B-39 działa szerzej niż pojedynczy znak, bo obejmuje całą strefę.

Znak zakaz postoju z tabliczką wskazującą, że zakaz obowiązuje na odcinku w obu kierunkach. Budynek z balkonami w tle.

Jak odróżnić B-35 od znaku zakazującego zatrzymania

Tu najłatwiej o pomyłkę, a właśnie ona najczęściej kosztuje kierowcę mandat i nerwy. W polskich przepisach zatrzymanie oznacza unieruchomienie pojazdu do 1 minuty, a postój zaczyna się dopiero po tej granicy. Dlatego B-35 działa łagodniej niż B-36: przy pierwszym z nich można zwykle stanąć na krótko, przy drugim nie wolno zatrzymać auta z własnej woli nawet na chwilę, chyba że unieruchomienie wynika z warunków ruchu albo z przepisów.

Znak Co oznacza w praktyce Najważniejszy detal
B-35 Zakaz dłuższego postoju, z dopuszczeniem krótkiego zatrzymania. Domyślnie wolno stanąć maksymalnie na 1 minutę, chyba że znak lub tabliczka wskazuje inaczej.
B-36 Zakaz dobrowolnego zatrzymania pojazdu. Działa ostrzej niż B-35 i nie zostawia miejsca na „tylko chwilę”.
B-37 / B-38 Zakaz postoju w dni nieparzyste albo parzyste. Nie obowiązuje od 21:00 do 24:00.
B-39 Strefa ograniczonego postoju. Zakaz obejmuje całą strefę, a nie tylko pojedynczy odcinek drogi.

Ja zapamiętuję to prosto: B-35 daje chwilę oddechu, B-36 jej nie daje. W praktyce to różnica między szybkim wysadzeniem pasażera a sytuacją, w której nie powinieneś się w ogóle zatrzymywać.

Gdzie dokładnie działa znak i kiedy kończy się jego zasięg

Sam symbol to nie wszystko, bo w ruchu drogowym liczy się też miejsce ustawienia i tabliczki pod znakiem. Znak umieszczony po prawej stronie jezdni albo nad nią dotyczy kierujących na wszystkich pasach ruchu, a jeśli stoi nad konkretnym pasem, obowiązuje tylko ten pas. To ważne np. na ulicach wielopasmowych, gdzie kierowca potrafi uznać, że skoro znak „jest gdzieś obok”, to go nie dotyczy. W praktyce dotyczy.

  • T-25a oznacza początek zakazu.
  • T-25b pokazuje jego kontynuację.
  • T-25c odwołuje zakaz.
  • T-24 informuje, że pojazd pozostawiony w tym miejscu może zostać usunięty z drogi na koszt właściciela.
  • Na placu znak z tabliczką T-26 odnosi się do strony placu, przy której został ustawiony.

Jeżeli nie ma znaku odwołującego ani tabliczki kontynuacji, zakaz zwykle trwa do najbliższego skrzyżowania. To jedna z tych rzeczy, które kierowcy często zakładają „na oko”, a potem są zaskoczeni, że regulacja obowiązuje dalej niż im się wydawało.

Kiedy można się zatrzymać mimo ograniczenia

To najpraktyczniejsza część całego tematu. Jeśli manewr zamyka się w 60 sekundach i nie zmienia się w czekanie, zwykle mówimy jeszcze o zatrzymaniu, a nie o postoju. W realnym życiu obejmuje to na przykład szybkie wysadzenie pasażera, odebranie dokumentu z bagażnika albo krótkie dopięcie sprawy przy aucie, ale nie „chwilę, aż ktoś wyjdzie”, bo taka chwila bardzo łatwo zamienia się w postój.

Gdy znak wskazuje dłuższy czas

Jeśli na znaku albo na tabliczce pod nim podano konkretny czas, trzeba trzymać się właśnie tej wartości. To nie jest ozdobnik, tylko precyzyjna informacja, jak długo pojazd może stać bez naruszenia zasad. Właśnie dlatego przy znakach tego typu zawsze patrzę nie tylko na symbol, ale też na napis i dodatkowe tabliczki.

Gdy pojazd został unieruchomiony z przyczyn niezależnych

Inaczej wygląda sytuacja, gdy auto samo się unieruchomi przez awarię albo z powodu warunków ruchu. Wtedy nie mówimy o dobrowolnym zostawieniu pojazdu, ale o zdarzeniu, które trzeba zabezpieczyć i oznaczyć zgodnie z przepisami. Światła awaryjne pomagają ostrzec innych, ale same nie „legalizują” zatrzymania w miejscu objętym zakazem.

Przeczytaj również: Taryfikator mandatów - co grozi za prędkość, telefon i pasy?

Gdy ruch wymusza zatrzymanie

Zatrzymanie na czerwonym świetle, w korku, przed poleceniem policjanta czy na skrzyżowaniu nie jest naruszeniem zakazu. Takie unieruchomienie wynika z przepisów albo z warunków ruchu, więc działa inaczej niż zwykłe zostawienie auta przy krawężniku. To właśnie ten szczegół powoduje, że w praktyce trzeba rozróżniać intencję kierowcy od sytuacji, w której pojazd musiał się zatrzymać.

Najkrócej: jeśli stoisz, bo musisz, to co innego niż wtedy, gdy stoisz, bo „na chwilę wyszedłeś”. I właśnie na tym rozróżnieniu opiera się większość sporów o parkowanie przy znakach.

Jakie błędy najczęściej kończą się mandatem i odholowaniem

W terenie najczęściej widzę ten sam schemat: kierowca myśli, że stoi bezpiecznie, bo „to tylko kilka minut”, a tymczasem łamie nie tylko zasady dotyczące postoju, ale też ogólne przepisy o zatrzymaniu pojazdu. To dlatego samo spojrzenie na znak nie wystarcza. Trzeba jeszcze sprawdzić, czy auto nie blokuje skrzyżowania, przejścia, wjazdu albo chodnika poniżej dopuszczalnej szerokości.

  • „To tylko chwila” zamienia się w pełny postój, bo kierowca znika na dłużej niż minutę.
  • Samochód staje przy przejściu dla pieszych albo skrzyżowaniu, mimo że ogólne przepisy tego zabraniają.
  • Auto blokuje wjazd do bramy, garażu lub parkingu, nawet jeśli formalnie „mieści się” przy krawężniku.
  • Kierowca ignoruje tabliczkę T-24 i liczy, że nikt nie zareaguje.
  • Światła awaryjne mają zastąpić zgodność z przepisami, a nie tylko ostrzec innych uczestników ruchu.

W praktyce mandat bywa tylko początkiem problemu. Jeśli pojazd stoi w miejscu szczególnie problematycznym albo pod znakiem z ostrzeżeniem T-24, dochodzi też koszt usunięcia auta z drogi. I właśnie dlatego przy takim oznakowaniu nie warto „testować granicy”, bo kilka minut oszczędności może skończyć się wyraźnie większym wydatkiem.

Pięć rzeczy, które sprawdzam, zanim zostawię auto przy krawężniku

Najlepsza decyzja to ta, którą podejmuje się jeszcze przed zgaszeniem silnika. Gdy mam wątpliwość, robię szybki przegląd otoczenia i od razu wiem, czy warto szukać innego miejsca. To prosty nawyk, ale oszczędza najwięcej błędów.

  1. Jaki to znak - czy mam do czynienia z B-35, B-36, czy może ze strefą oznaczoną B-39.
  2. Czy pod znakiem jest tabliczka - szczególnie T-25a, T-25b, T-25c albo T-24.
  3. Ile realnie potrwa zatrzymanie - 30 sekund to co innego niż 3 minuty oczekiwania.
  4. Czy nie łamię ogólnych zakazów - np. przy przejściu, skrzyżowaniu, wjeździe do bramy albo na autostradzie.
  5. Czy miejsce nie jest wyznaczone inaczej - jeśli są wydzielone stanowiska, trzeba z nich korzystać.

Jeżeli na którekolwiek z tych pytań nie mam pewnej odpowiedzi, wolę podjechać kawałek dalej. Tak właśnie najczęściej unika się niepotrzebnego mandatu, odholowania i tłumaczenia się z czegoś, czego dało się łatwo uniknąć.

Co zapamiętać, żeby nie pomylić krótkiego zatrzymania z błędem

Najbardziej praktyczna zasada jest prosta: przy tym oznakowaniu liczy się nie tylko sam symbol, ale też czas, miejsce i tabliczka pod znakiem. B-35 zwykle zostawia kierowcy krótkie okno na zatrzymanie, B-36 tego okna nie daje, a B-39 obejmuje całą strefę i wymaga większej uwagi niż pojedynczy odcinek ulicy. Jeśli do tego dojdą tabliczki o początku, kontynuacji albo odwołaniu zakazu, sytuacja robi się jasna dopiero wtedy, gdy patrzy się na komplet oznakowania, a nie na jeden znak wyrwany z kontekstu.

Ja traktuję takie miejsca jak test uważności: jeśli kierowca czyta znak dokładnie, zwykle nie ma problemu. Jeśli patrzy tylko pobieżnie, bardzo łatwo przeoczyć detal, który zmienia zwykły krótki stop w wykroczenie.

FAQ - Najczęstsze pytania

B-35 zwykle pozwala na krótkie zatrzymanie do 1 minuty, ale zakazuje dłuższego postoju. B-36 nie pozwala na dobrowolne zatrzymanie nawet na chwilę, chyba że pojazd musi stanąć z powodu warunków ruchu albo przepisów.
Znak po prawej stronie jezdni albo nad nią obejmuje zazwyczaj wszystkie pasy ruchu. Jeśli wisi nad konkretnym pasem, dotyczy tylko tego pasa. Zakaz trwa zwykle do najbliższego skrzyżowania, jeśli nie ma tabliczki odwołującej albo kontynuującej zakaz.
T-25a pokazuje początek zakazu, T-25b jego kontynuację, a T-25c odwołuje ograniczenie. T-24 informuje, że pojazd pozostawiony w tym miejscu może zostać usunięty z drogi na koszt właściciela.
Gdy zatrzymanie wynika z warunków ruchu albo z przepisów, na przykład na czerwonym świetle, w korku, przed poleceniem policjanta czy na skrzyżowaniu. Inaczej ocenia się też awarię pojazdu, ale wtedy trzeba go odpowiednio zabezpieczyć i oznaczyć.
Oceń artykuł

Średnia: 0.0 / 5 · 0 ocen

Tagi

b-35 b-36 t-24 b-39 t-25
Autor Błażej Jankowski
Błażej Jankowski
Nazywam się Błażej Jankowski i od 14 lat związany jestem z motoryzacją. Moja pasja do samochodów zaczęła się w dzieciństwie, kiedy to zafascynowany dźwiękiem silnika i designem aut, postanowiłem zgłębić tajniki tej dziedziny. Dziś czerpię radość z dzielenia się wiedzą na temat najnowszych trendów, technologii oraz praktycznych porad dotyczących eksploatacji pojazdów. W moich tekstach staram się w przystępny sposób przedstawiać złożone zagadnienia, porównując różne rozwiązania oraz analizując aktualne informacje z branży. Dokładam wszelkich starań, aby dostarczać rzetelne i zrozumiałe treści, które pomogą czytelnikom lepiej zrozumieć świat motoryzacji. Wierzę, że dobrze zorganizowana wiedza oraz umiejętność wyjaśniania trudnych tematów sprawiają, że każdy miłośnik motoryzacji znajdzie coś dla siebie na mojej stronie.
Komentarze (0)
Dodaj komentarz